Opieka Koordynowana, czyli jaka?


14 listopada 2016

Michał Gawryś

Opieka Koordynowana, czyli jaka?

Opieka Koordynowana to pojęcie z zakresu organizacji systemu ochrony zdrowia. Intuicyjnie wiemy, co oznacza, ale nie zaszkodzi dowiedzieć się więcej. Zwłaszcza, jeżeli chcemy wyrobić sobie zdanie na temat zapowiadanej reformy systemu ochrony zdrowia w Polsce. Każdy z nas jest pacjentem lub kiedyś nim będzie, a koordynacja jest tym, czego, zdaniem ekspertów, brakuje w naszym systemie i co w wyniku reformy ma się pojawić. No więc co to takiego?

Tradycyjny model leczenia mocno ukształtował się w naszej kulturze i działa według prostego mechanizmu znanego z żartu: „Przychodzi baba do lekarza…”. Chory zgłasza się na wizytę, lekarz go bada, diagnozuje chorobę i zleca leczenie. Pacjent bierze leki, rzadziej przechodzi zabieg lub operacje, ale gdzieś na końcu wraca do zdrowia. A lekarz czeka w gabinecie na następnego chorego. Proste i logiczne. Proces leczenia ma wejście i wyjście.

Z tym modelem są dwa problemy. Pierwszy – to zmiany cywilizacyjne i postępujące starzenie się społeczeństwa. Postęp medycyny powoduje, że proste choroby leczy się łatwo. Prawdziwym problemem stają się choroby przewlekle. Wśród osób starszych zaczynają przeważać osoby cierpiące na kilka dolegliwości jednocześnie. Koncepcja, że leczenie to krótki jednorazowy epizod w ogóle tu nie pasuje. Pojawia się realna potrzeba ciągłości leczenia i długofalowego planu terapii.

Drugi problem z tradycyjnym modelem pojawia się, jeśli zaczynamy analizować dorobek naukowy ostatnich lat. Okazuje się bowiem, że nasze zdrowie jest dużo mniej, niż nam się zawsze wydawało, zależne od medycyny naprawczej (czyli samego leczenia), a dużo bardziej od naszego otoczenia, czyli jakości powietrza i jedzenia, trybu życia, poziomu stresu i aktywności fizycznej oraz opieki społecznej. Patrząc na społeczeństwo jako całość, lepiej i taniej inwestować w profilaktykę niż doskonalić i tak już przecież hipernowoczesne metody leczenia. W centrum uwagi systemu nie może być zatem tylko ten pacjent, który siedzi właśnie u lekarza, ale także ten, który mógłby tam nie trafić.

Opieka Koordynowana odpowiada na te wyzwania. Ma plan i ciągłość. Patrzy na człowieka holistycznie. W realizacje planu zaangażowani są nie tylko lekarz i sam pacjent, ale wszyscy, którzy mogą pomóc. Pielęgniarka. Dietetyk. Rodzina. Opieka i organizacje społeczne. W tego typu opiece istnieje warstwa koordynacji spinająca te wszystkie strony w spójną całość wokół wspólnego planu terapii.

A teraz do rzeczy i na przykładach. Chodzi o to, aby pacjent się nie gubił w systemie ochrony zdrowia i nie zostawał sam. Jeżeli ma iść na badania – warto wskazać gdzie. Jeżeli go nie stać na leki, to może lepiej mu je dać za darmo, niż czekać aż jego stan zdrowia się pogorszy i trafi na drogą operację. Jeżeli jest w grupie podwyższonego ryzyka, to może trzeba go zachęcić do zmiany trybu życia. Jeżeli nie lubi się badać, warto zastanowić się nad bodźcem, który go do tego zmotywuje.

Taka reforma nie może opierać się jednak jedynie na lekarzach. Specjalista to najdroższy zasób systemu i dlatego w wielu krajach niektóre zadania warstwy koordynacji powierza się specjalizowanym pracownikom niemedycznym wspieranym przez technologie informacyjne. Tak jest taniej, sprawniej i łatwiej. Przecież analizy populacyjnej nie da się zrobić na kartce. Od statystyki i predykcji są komputery. Grupę podwyższonego ryzyka można namierzyć analizując dane z portali społecznościowych. No i w końcu same procesy koordynacji można automatyzować. Miło, jeżeli zadzwoni do mnie mój lekarz rodzinny, ale jak trzeba wykonać parę tysięcy telefonów to może lepiej wygenerować SMS-a lub maila.

Zainteresował Cię nasz blog i chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się na nasz newsletter

Na Twój e-mail wyślemy ciekawe informacje związane z blogiem i IBM