Innowacyjność nie potrzebuje paszportu


26 października 2015

Karolina Marzantowicz

Innowacyjność nie potrzebuje paszportu

Jeszcze kilkanaście lat temu miejsce założenia firmy było ważne z perspektywy jej rozwoju. Dziś sukcesy start-upów, takich jak Kinetise czy Telemedi.co pokazują, że liczy się przede wszystkim dobrze określona potrzeba biznesowa, by odnieść sukces.

Granice, zarówno te fizyczne, jak i te rynkowe, coraz bardziej się zacierają. Nie ma znaczenia, czy start-up powstaje w Polsce, czy w innym kraju. Choć – z punktu widzenia polskiej gospodarki – lepiej by było, gdyby te firmy powstawały u nas. Brak granic widać chociażby po tym, że Polaków i polskie start-upy coraz częściej można spotkać na całym świecie. Na serwisie TechCrunch zobaczyłam niedawno informację o polskiej firmie – deepsense.io, oferującej platformę DS Studio – firma w 2014 r. uzyskała 2 mln USD od jednego z zachodnich funduszy. W ramach TechCrunch Startup Alley głosowało na nią wielu ludzi. Tego typu sukcesów mamy naprawdę sporo.

Warto wspomnieć również o innych start-upach, które znalazły swój pomysł na biznes, a następnie – między innymi z pomocą IBM – zdobywają swoje miejsce na rynku:

  • Firma Kinetise oferuje swoim klientom platformę do szybkiego tworzenia aplikacji mobilnych na telefony komórkowe – w systemie iOS, Android, Blackberry, Windows Phone. Nie trzeba umieć programować, ani być wybitnym grafikiem. Pomysł na takie oprogramowanie doprowadził rodzimy start-up do finału prestiżowego konkursu IBM – Smart Camp.
  • Telemedi.co – polski start-up, dla którego inspiracją do powstania była rosnąca liczba osób, którym brakuje czasu na wizytę u lekarza lub nie chcą oni tracić go czekając w kolejce z rutynową sprawą, na przykład interpretacją wyników badań. Każdego miesiąca serwis obsługuje kilkaset „wirtualnych wizyt”, wiele również spoza Polski – usługa jest aktywna również w Czechach oraz Wielkiej Brytanii. Telemedi.co wykorzystuje chmurę IBM jako podstawę działania platformy zapewniającej dostęp do konsultacji medycznych online.
  • Te przykłady pokazują, że tradycyjna informatyka to nie tylko serwery, aplikacje, systemy. Technologia cyfrowa jest dziś wszędzie. Wychodzi poza serwerownię. Mówimy o rozwiązaniach, takich jak np. tatuaże sensoryczne wykorzystywane choćby w służbie zdrowia. Większość nowych pomysłów wymaga wiedzy informatycznej, matematycznej, czy też inżynierskiej. A w tych obszarach – my Polacy – jesteśmy naprawdę bardzo uzdolnieni. Nasza młodzież jest w czołówce światowej. Regularnie wygrywamy olimpiady matematyczne i konkursy programistyczne.

Zainteresował Cię nasz blog i chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się na nasz newsletter

Na Twój e-mail wyślemy ciekawe informacje związane z blogiem i IBM