Gdyby przygody o Sherlocku Holmesie były napisane dzisiaj...


07 marca 2016

Sławomir Kierepa

Gdyby przygody o Sherlocku Holmesie były napisane dzisiaj...

Mężczyzna wysiada z windy. Jest na 11 piętrze, a chwilę potem zbliża sie do drzwi swojego mieszkania. Te otwierają się, kiedy przekracza granicę jednego metra. Wchodzi do środka. Jest wieczór, więc pomieszczenie rozjaśnia delikatna poświata LED-owych lamp. Po kilku sekundach od wejścia rozlega się trudny do zlokalizowania, miły, spokojny głos.

- Witaj. Analizując zachowania rynkowe w powiązaniu z sytuacją geopolityczną wnioskuję, że miałeś dziś intensywny dzień w pracy.

- Brawo, Watsonie! Twoja przenikliwość mnie poraża, to może mi jeszcze powiesz, dlaczego na mieście są dziś takie korki?

- Niesprzyjające warunki pogodowe, utrudniły ci powrót do domu, przez co spędziłeś w samochodzie 37 minut dłużej niż w ten sam dzień w ubiegłym tygodniu.

- A jaka pogoda będzie jutro?

- Słonecznie. Wiatr słaby, umiarkowany.

- Czyli jutro pójdzie łatwiej i dotrę do pracy momentalnie, ha! Super!

- Niestety, w czasie podróży windą, doszło do dwóch niezależnych awarii na trasie do twojego miejsca pracy. Dzisiaj w całym mieście podobnych usterek było siedemnaście. Priorytetem dla metropolii jest jej centralna część i to tam najwcześniej szkody zostaną usunięte, zatem w dniu jutrzejszym twoja trasa będzie nieprzejezdna. Zalecam wcześniejsze o 15 minut wyjście i wybranie alternatywnej trasy przez Most Zachodni.

- Dziękuję Watson... – odpowiedział mężczyzna, odruchowo patrząc na monitor swojego terminala.

- Doceniam to, choć jest to zbędne. Moje oprogramowanie nie wymaga podziękowań. Czy masz jakieś specjalne życzenia – gorąca kąpiel, lekka kolacja? Biblioteka z nowymi filmami została już przeskanowana. Znalazłem 6 pozycji pasujących do profilu twoich preferencji. Wysłałem też zamówienie do sklepu, ponieważ lodówka zgłosiła listę kończących się produktów...

No nie, tak jeszcze nie jest! Choć „jeszcze” wydaje się tu kluczowe, bo zdaje się, że to bardzo nieodległa przyszłość :)

Nadciąga „Cognitive Era”, a Watson to już nie tylko komputer wymagający specjalistycznego języka do porozumiewania się. Superkomputer uczy się, analizuje i wyciąga wnioski. Po prostu poznaje ciebie. A do tego możesz z nim porozmawiać!

Zobacz, co już dziś potrafi Cognitive Computing: Watson interpretuje Boba Dylana

Zainteresował Cię nasz blog i chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się na nasz newsletter

Na Twój e-mail wyślemy ciekawe informacje związane z blogiem i IBM