"Fintegracja", czyli Banki vs. FinTech


12 maja 2016

Katarzyna Pokora

"Fintegracja", czyli Banki vs. FinTech

Budowanie nowej, dodatkowej wartości dla Klienta postawionego w centrum zainteresowań – taki cel przyświeca obecnie wszystkim istotnym graczom na rynku. Coraz szybciej odchodzi się od tworzenia zamkniętych pudełkowych rozwiązań ograniczonych do jednej marki, jednej funkcjonalności i jednorazowej „akcji” sprzedażowej.

Pojęcie „The Fintegration” (financial services integration) udowodniło już niejednokrotnie, że Klientem naprawdę można się zaopiekować niesłychanie troskliwie.

Co za tym stoi? Ile diametralnie różnych perspektyw trzeba zderzyć, ile technologicznych integracji zaprojektować i ile działań sprowadzić na tor kompromisów, aby wreszcie dostarczyć Klientowi obiekt pożądania?

Do rozmów biznesowych przy jednym stole zasiadają firmy z branży finansowej, technologicznej, usługowej i kaskadowo dopraszają kolejnych graczy.

Dostajemy choćby lodówkę zintegrowaną z dostawcą warzyw i serwisem płatności pozwalającą Klientowi na zapełnienie jej produktami, których potrzebuje – bez wychodzenia z domu… Oczywiście z inteligentnego domu, w którym zaraz wszystko będzie wymagać integracji z płatnościami…

IoT to czubek góry lodowej, z którą wszystkie instytucje finansowe są i będą jeszcze mocniej związane. Im sprawniej dostosują się do błyskawicznie rozwijanej rzeczywistości, tym więcej korzyści osiągną. Razem.

Rozszerzanie funkcjonalności platform internetowych poprzez udostępnianie API, zmierza w kierunku połączenia sił, kompetencji i pomysłów w celu budowania coraz zwinniejszych rozwiązań.

Wprowadzane aktualnie dyrektywy unijne, mają przecież na celu m.in. osiągnięcie transparentności i standaryzacji usług płatniczych w Europie. Banki będą mieć bezpieczny dostęp do technologii obsługujących płatności, a deweloperzy w łatwiejszy sposób zbudują aplikacje z funkcjami płatności dla banków – w kontekście nadchodzącego PSD2.

Solaris Bank słusznie mówi, że to każdy indywidualny przedsiębiorca zna swoich Klientów najlepiej i jako bank, nie chce wchodzić na siłę w cudze kompetencje, ma świadomość swojej przydatności i swoich ograniczeń w działającym ekosystemie. Dostarcza know-how związany z regulacjami, udostępnia swoje bankowe API i uczestniczy w rozwoju cyfrowego biznesu. Symbioza? Z pewnością. Podobna symbioza pojawia się też choćby w Fidor Banku, Atom Banku, Tandem Banku, a teraz i Alior Bank zamierza być czynnym uczestnikiem fintegracji, aby jeszcze lepiej pokazać skuteczność tego typu symbiozy.

User Experience, Customer Experience… To już było. Teraz czas na Personal Experience. Dopiero to pojęcie oddaje istotę budowania właściwego kontekstu. W ubiegłym roku w Alior Banku został powołany Departament Innovation Lab, którego jednym z celów jest wchodzenie w buty Klienta i projektowanie jego doznań w taki sposób, aby sam doświadczał innowacyjności, lojalności i niezawodności. Metoda Design Thinking okazała się w tym przypadku bardzo skuteczna i razem z IBM udało się wypracować już kilka prototypów gotowych do wdrożenia. Więc po co nam to R&D? Ano właśnie po to, aby tworzyć coś z niczego lub już istniejącego a działającego w innym kontekście użycia, przy wykorzystaniu najnowocześniejszych dostępnych metod.

Banking as a box, banking as a platform, itd… Pomimo wielu prób zdefiniowania tych podejść, należy zaznaczyć, że chodzi przede wszystkim o to, iż bankowanie to kontekst, w którym najważniejszy jest Klient. Oczywiście przemiana skostniałych banków w nowoczesne, zwinne i innowacyjne firmy, wywoła wiele optymalizujących skutków. Umożliwi zmniejszenie kosztów (np. poprzez przesunięcie z kosztów stałych na zmienne, uzależnione od skali), pozwoli na łatwą skalowalność (chmura i API), przyspieszy innowacyjność (otwarcie na FinTech), jak również zagnieździ banki nierozerwalnie w IoT.

Światowy gigant – Citi Group – właśnie opublikował bardzo ważny raport, przewidujący nadchodzące zmiany w świecie finansów. Digitalizacja i automatyzacja biorą górę. Zresztą, już od dłuższego czasu, bo w Polsce na przełomie lat 2008-2014 odnotowano spadek zatrudnienia w bankowości o 7%, a w Wielkiej Brytanii aż o 18%. Czy ma to może związek z błyskawicznie rozwijającym się na Wyspach Brytyjskich światem FinTech? Czy może zwolnienia w sektorze bankowym pobudziły zdolne umysły do zakładania FinTechowych spółek? KPMG i CB Insight raportują, że w 2015 roku firmy FinTechowe pozyskały prawie 14 miliardów dolarów od inwestorów. Do tego z pewnością były potrzebne chłonne umysły. Celent pokazuje, że światowe wydatki banków na IT w 2015 roku osiągnęły prawie 200 miliardów euro, stanowią tym samym 10-15% wszystkich bankowych wydatków – i stale rosną. Wniosek? Banki mają pieniądze, a chłonne umysły potrafią je pozyskać i wykorzystać w bardzo skuteczny sposób. Obecnie w Alior Banku pracujemy z kilkoma start-upami i widzimy, że wyjdą z tego nietuzinkowe efekty. Ważne jest też zadbanie o chłonne umysły w strukturach banków, aby swoje przełomowe pomysły mogły wdrażać bez konieczności odchodzenia i zakładania osobnych spółek. Przed nami ogromna szansa bycia świadkami przełomowych wydarzeń i odkryć w świecie bankowości oraz ogólnie pojętych finansów. Ta trwająca rewolucja jest nieunikniona z punktu widzenia wszechobecnej digitalizacji naszego życia. Cyfryzacja ma stosunkowo krótką historię, ale rozwija się błyskawicznie. Nie zwalniajmy!

Zainteresował Cię nasz blog i chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się na nasz newsletter

Na Twój e-mail wyślemy ciekawe informacje związane z blogiem i IBM