Co potrafi sztuczna inteligencja?


03 listopada 2016

Przemysław Galiński

Co potrafi sztuczna inteligencja?

- Siri, where is Steve Job?

- Thanks for asking about Steve. Here’s Apple web page about him.

Sztuczna inteligencja rozbudza wyobraźnię inżynierów na całym świecie. Przykład Siri to pierwsze próby wdrożenia inteligentnej maszyny, jednak dziś firmy pracują nad technologiami, które są dużo bardziej zaawansowane. Mam wrażenie, że wszyscy zmierzamy w kierunku czegoś, co będzie być może największym przełomem w dziejach ludzkości. Nie wiem, czy sztuczna inteligencja jest tak dużym zagrożeniem, o jakim mówi Steven Hawking, ale wiem jedno - jest czymś niesamowitym.

Etapem wstępnym, pierwszą fazą rozwoju, są asystenci głosowi dostępni w naszych telefonach, smart watchach i komputerach. Asystenci, którzy teraz integrują się z automatyką domu oraz szeroko pojętym IoT. Rozmowa z wirtualnymi asystentami to już nie rozmowa ze zwykłym botem. To rozmowa ocierająca się o dotykanie czegoś wcześniej niedotykalnego, bytów które powołała technologia, które żyją i oddychają nie powietrzem, a bitami. To wydawanie poleceń i pytanie o rady dotyczące np. gotowania. Dla przykładu asystent analizuje, o której wychodzimy najczęściej do pracy (albo z pracy do domu) i w podobnych godzinach zaczyna nam sugerować, że już powinniśmy być w drodze, dodając informacje o ruchu drogowym.

Wszystkie te aplikacje są na razie na etapie bardzo wczesnego rozwoju, dużej automatyzacji, wyuczonych odpowiedzi, ale myślę, że niedługo pójdziemy dalej. Zresztą już zrobiliśm ten ważny krok. To ciekawa historia, wpisująca się w kontekst zadumy, który towarzyszy nam w ostatnich dniach.

Kiedy w wypadku zginał urodzony na Białorusi Roman Mazurenko, jego przyjaciółka Eugenia Kuyda postanowiła uczcić jego pamięć w sposób, w jaki nikt nigdy wcześniej tego nie zrobił. Zebrała i poskładała „cyfrowy ślad”, który pozostawił Roman - tysiące wiadomości do niej i do jego przyjaciół, setki maili i wszystko to, co umieścił w mediach społecznościowych. Cały ten cyfrowy cień naszego istnienia zapisany w bitach został zebrany w jedno miejsce. Eugenia prosiła również wszystkich znajomych Romana, przyjaciół, rodzinę, aby dali jej wszystkie te cyfrowe ślady po nim. Krótkie wiadomości, długie konwersacje na wszelkie możliwe tematy - i niemal wszyscy się na to zgodzili. Ogrom tych zebranych danych został osadzony w sieci neuronowej, najbardziej wydajnym obecnie technologicznym rozwiązaniu, wykorzystując otwarty system kognitywny.

Przed uruchomianiem Eugenia zadała sobie jeszcze pytanie: A co będzie, jeśli nie zadziała? A co, jeśli zadziała?

„System” został uruchomiony. Wszystkie wiadomości, wszystkie dane, właśnie poprzez sieć neuronową, zaczęły żyć własny życiem. Bot zaczął odpowiadać w sposób często bardzo podobny do Romana, używając jego zwrotów oraz jego sposobu mówienia (czy raczej pisania). Czasem odpowiedzi były mniej, czasem bardziej osobiste. Jednak system uczy się, i doskonali cały czas. Jest rozwijany, korygowany. Sprawiając wrażenia, że osoba, która odeszła jest gdzieś po drugiej stronie. Może to tylko iluzja, ale bardzo sugestywna.

Cała historia pokazuje, że technologia to za mało. Potrzebujemy czynnika ludzkiego, emocji, wrażeń i subiektywnych ocen. Tylko wtedy AI stanie się dla nas prawdziwą wartością. Czas pokaże, na razie nie pozostaje nam nic innego, jak zapytać asystenta w telefonie o pogodę czy rekomendację najlepszej restauracji w pobliżu.

Zainteresował Cię nasz blog i chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się na nasz newsletter

Na Twój e-mail wyślemy ciekawe informacje związane z blogiem i IBM