Blockchain – publiczny i prywatny – wyjaśniamy jak to działa


11 sierpnia 2016

Karolina Marzantowicz

Blockchain – publiczny i prywatny – wyjaśniamy jak to działa

Rozpowszechnienie Internetu oraz przetwarzania w chmurze przyczyniło się do połączenia kilku znanych od lat koncepcji biznesowych i technicznych, takich jak: podwójne księgowanie transakcji handlowych, szyfrowanie transakcji, rozproszone przetwarzanie czy współdzielone bazy danych – w jeden pomysł – we współdzielony rejestr transakcji chronionych kryptograficznymi algorytmami.

Od prawie dwóch lat światowe media pełne są newsów o innowacyjnej technologii zwanej blockchain. Sama technologia powstała pod koniec roku 2008 jako platforma umożliwiająca płatności bezpośrednie (peer2peer) w tzw. krypto-walucie. Najbardziej znaną aplikacją wykorzystującą blockchain są bitcoiny.

Ale to nie bitcoiny są powodem szumu w mediach, tylko możliwości zastosowań technologii rozproszonego współdzielonego rejestru (distributed shared ledger). IBM wierzy, iż te technologie będą redefiniować rozwiązania IT w cyfrowym, intensywnie połączonym ze sobą, świecie. Co więcej, będą tworzyć nowe modele biznesowe w miejsce tych stosowanych obecnie.

Anonimowość versus prywatność

Firmy i organizacje nie działają w próżni. Powstają, aby realizować pewne cele biznesowe lub publiczne. Mają odbiorców oferowanych usług i produktów. Mają dostawców. Firmy działają w ramach określonych regulacji prawnych. Współpracują w określonych obszarach z urzędami państwowymi, np. z Ministerstwem Finansów i podległymi mu organizacjami w obszarze podatkowym. I tak dookoła każdego przedsiębiorstwa czy branży funkcjonuje ekosystem.

Uczestnikami mogą być zarówno osoby w konkretnych rolach, jak i organizacje. Świadczone usługi łączą jednych z drugimi. Czym większa sieć uczestników, tym więcej potencjalnych korzyści z wykorzystania technologii rozproszonego współdzielonego rejestru.

Uczestnicy wymieniają się towarami, które w obecnych czasach mają bardzo często jedynie cyfrową/wirtualną formę, mając jednocześnie wymierną wartość finansową. Prawa autorskie są tu dobrym przykładem takiego dobra wirtualnego. Internet zmienił i wciąż zmienia ekonomię. Jeszcze nie tak dawno, aby słuchać ulubionej muzyki trzeba było kupić płytę. Można było taką płytę potem odsprzedać lub podarować komuś. Muzyka sama w sobie będąc dobrem ulotnym miała swoją fizyczną reprezentację w formie płyt. Obecnie, kupując płytę w iStore czy na Spotify, kupujemy możliwość jej słuchania, dostęp do niej. Co więcej, tak zdefiniowany model biznesowy na daną chwilę nie posiada rynku wtórnego. Kupionej w iStore muzyki nie możemy odsprzedać ani pożyczyć. Jest to dobry przykład na to, jak cyfrowa rewolucja zmienia dotychczas funkcjonujące reguły gry.

To, co nadaje sieci wartość, to właśnie wymiana towarów i usług, także towarów cyfrowych czy wirtualnych. Dookoła procesu wymiany tworzą się rynki, które mogą być publiczne – otwarte dla każdego lub zamknięte – dostępne dla określonej grupy uczestników.

Dobrym przykładem rynku publicznego jest tradycyjne targowisko. Każdy może na nim wystawić to, co chce sprzedać: jabłka, gruszki, ziemniaki. Oczywiście, aby coś sprzedawać, najpierw trzeba to posiadać. Ale nie będziemy pytać rolnika na targu, czy te jabłka to na pewno z jego sadu. Proces zakupu na targowisku jest prosty: kilogram jabłek od jednego sprzedającego, kilogram ziemniaków od drugiego. Straganiarz określa cenę warzyw i jeśli odpowiada ona kupującemu, dokonują wymiany towaru za pieniądze, nic nie wiedząc o sobie nawzajem. Jeśli ziemniaki okazałyby się zgniłe, trudno byłoby zrobić reklamację.

Przykładem zamkniętego rynku jest np. giełda. Spółki, które chcą sprzedawać udziały są znane kupującym oraz innym notowanym firmom. Kupujący akcje też nie są anonimowi, podobnie jak posiadane przez nich udziały w spółkach.

Pierwszy przykład dobrze ilustruje realizacje transakcji w ramach blockchainu publicznego. Drugi pokazuje zastosowanie blockchainu prywatnego.

W świecie biznesowym, w ekosystemie, w którym działa firma, najczęściej ma ona do czynienia z uczestnikami, których zna. Sprzedaż usług i towarów odbywa się na określonych warunkach handlowych i prawnych. Uczestnicy zachowują prywatność, ale nie są anonimowi. Jako właściciel sklepu mam prawo dać rożnego poziomu upusty klientom i nie muszę informacji o wielkości zniżek upubliczniać. Mogę proponować różne terminy płatności dostawcom i zachować tę informację tylko dla mnie i danego dostawcy. Mogę głośno mówić, kto jest moim dostawcą lub zachować tę informację jako poufną przed konkurentami i klientami, ale już nie przed instytucjami takimi jak np. Ministerstwo Finansów.

Blockchain publiczny ma zastosowanie tam, gdzie niepotrzebna jest informacja pomiędzy kim dochodzi do transakcji. Zaawansowane algorytmy weryfikują i zatwierdzają transakcje pomiędzy anonimowymi uczestnikami. Jest anonimowość i pełna transparencja wszystkich transakcji w sieci.

Blockchain prywatny będzie wykorzystywany tam, gdzie uczestnicy są sobie znani, kiedy chcemy wiedzieć, pomiędzy kim będziemy zawierać transakcje. Podstawowe cechy blockchainu są w obu przypadkach takie same: mówimy o jednym, współdzielonym rejestrze transakcji, do którego można tylko dodawać nowe rekordy. W obu przypadkach zaawansowane algorytmy matematyczne i kryptografia są używane do zatwierdzania transakcji.

Różnią się one podejściem do prywatności, uczestników i transakcji.

Więcej informacji na ibm.com/blockchain

Zainteresował Cię nasz blog i chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się na nasz newsletter

Na Twój e-mail wyślemy ciekawe informacje związane z blogiem i IBM